Archive for the Zdrowy rozsądek Category

OBSERWOWALNE ZACHOWANIA

Niewyklu­czone przecież, że jest ona takim samym idolum tribus, co np. antropomorfizowanie zwierząt. Podobnie niewykluczone, że wnioskowanie o „właściwościach innych zmysłów z obserwowa- lnych zachowań” jest procedurą w tym samym stopniu uprawnio­ną, co wnioskowanie o charakterze bliźniego z jego horoskopu, a tezę: „Nic nie może powstać z niczego”, dyktuje ta sama ograni­czoność wyobraźni, która kazała nam dotąd porzucać przypu­szczenie, by cokolwiek mogło działać w miejscu, w którym się aktualnie nie znajduje. Ani fakt, że coś wydaje się nam oczywiste, ani też fakt, że coś powszechnie i na co dzień przyjmujemy, nie jest filozoficznie obligujący.

Witaj! Miło mi ze zajrzałeś na mojego bloga, mam nadzieje, że spodobają Ci się wpisy jakie tutaj publikuje. Wszystkie wpisy dotyczą bezpośrednio i pośrednio tematyki mediów i reklamy. Liczę, że zostaniesz ze mną na dłużej. Pozdrawiam

PRAWDZIWOŚĆ PRZEKONAŃ

Argumenty za prawdziwością pew­nych przekonań i koniecznością oparcia na nich całego naszego poznania nie mogą sprowadzać się do tego, że ludzie przekonania takie żywią. Ogół może się mylić – i często myli się rzeczywiście – szkoła szkocka zaś nie dostarcza kryterium, które pozwoliłoby rozstrzygnąć, kiedy vox populi jest głosem rozumu, a kiedy gło­sem wygody i przyjemności.Po trzecie wreszcie, trudno zgodzić się z koncepcją wrodzoności „elementarnych prawd”. Ktoś, kto twierdzi, że pewne prze­świadczenia są instynktowne, a następnie nawołuje do ich resty­tucji, zaprzecza sobie przyznając, że są w jakimś stopniu przed­miotem wyboru. Szkoła szkocka usiłuje paradoks ten ominąć: konflikt między tezami zdrowego rozsądku a tezami filozofii ma charakter pozorny, filozofowie bowiem jedynie głoszą swe ab­surdalne poglądy.

Witaj! Miło mi ze zajrzałeś na mojego bloga, mam nadzieje, że spodobają Ci się wpisy jakie tutaj publikuje. Wszystkie wpisy dotyczą bezpośrednio i pośrednio tematyki mediów i reklamy. Liczę, że zostaniesz ze mną na dłużej. Pozdrawiam

FAKTYCZNE PRZEKONANIE

Faktycznie przekonani są – jak każdy z nas – o niezależnym istnieniu postrzeganych przedmiotów, o możliwości poznania cudzego życia psychicznego etc. Zwolennik doktryny Berkeleya tylko m ó w i, że stojące przed nim drzewo jest wiązką idei; w gruncie rzeczy – o czym świadczy całe jego zachowanie – traktuje drzewo jako obiekt będący czymś odrębnym od dozna­wanych wrażeń. Sądzić, że p, to tyle, co działać tak, jak gdyby p było prawdziwe.Empiryści nie uważali, by między wypowiadaniem zdania: „To drzewo jest wiązką idei”, a zrywaniem zeń owoców, wymijaniem go na drodze etc., zachodził dysonans nakazujący zaliczyć feno- menalizm do czysto werbalnych deklaracji.

Witaj! Miło mi ze zajrzałeś na mojego bloga, mam nadzieje, że spodobają Ci się wpisy jakie tutaj publikuje. Wszystkie wpisy dotyczą bezpośrednio i pośrednio tematyki mediów i reklamy. Liczę, że zostaniesz ze mną na dłużej. Pozdrawiam

PRZYPISYWANE FUNKCJE

Uważali natomiast (z wyjątkiem samego Berkteleya, który przypisywał filozofii funkcję klasyfikowania nieokreślonych i bezrefleksyjnych sądów Szarego Człowieka), że między tezami filozoficznymi a tezami zdrowo­rozsądkowymi zachodzi różnica w interpretacji tego samego do­świadczenia, przy czym interpretacja dokonywana przez filozofię jest bardziej poprawna, bo spełnia wymogi racjonalności: oddzie­la rygorystycznie dane od nieuprawnionych założeń, to, co pew­ne, od tego, co zdaje się być pewnym, to, za czym przemawiają dobre racje, od tego, za czym przemawiają nawyki i chęci. Pro- ponując termin „wiązka idei” („możliwość stałych doznań zmysło­wych itp.) filozofia nie neguje bynajmniej, że wszyscy widzimy rzeczy, które nazywamy „drzewami”, że korzystamy z ich cienia, że nabijamy sobie nieraz o nie guzy i że obchodzimy się z nimi tak, jak gdyby były bytami o istnieniu całkowicie niezależnym od czyjegokolwiek doznawania pewnych wrażeń.

Witaj! Miło mi ze zajrzałeś na mojego bloga, mam nadzieje, że spodobają Ci się wpisy jakie tutaj publikuje. Wszystkie wpisy dotyczą bezpośrednio i pośrednio tematyki mediów i reklamy. Liczę, że zostaniesz ze mną na dłużej. Pozdrawiam

WIĄZKA IDEI

Filozofia twierdzi jedynie, że w doświadczeniu nie ma czegoś takiego, jak „przed­miot materialny”. Jest on naszym własnym wytworem – konstruk­cją, za pomocą której dokonujemy usystematyzowania napływa­jących do umysłu widoków, dźwięków i zapachów; konstrukcją, do której przyjęcia nic nas logicznie nie zmusza, choć odznacza się niejakimi walorami praktycznymi. „Wiązka idei” natomiast – choć bez wątpienia jest to określenie niewygodne w codziennym użyciu – zdaje sprawę z tych samych faktów w sposób bardziej adekwatny: nie dopuszcza się hipostazy, nie narzuca poznaniu niczego, co nie byłoby w nim zawarte, odróżnia jego treści od elementów będących czysto ludzkim wkładem i opatruje słusz­nym znakiem zapytania potoczną teorię bezpośredniego kontak­tu z „rzeczami”.

Witaj! Miło mi ze zajrzałeś na mojego bloga, mam nadzieje, że spodobają Ci się wpisy jakie tutaj publikuje. Wszystkie wpisy dotyczą bezpośrednio i pośrednio tematyki mediów i reklamy. Liczę, że zostaniesz ze mną na dłużej. Pozdrawiam