//////

MEDIA DRUKOWANE

Pojawienie się mediów drukowanych znacznie ułatwiło akumulację i rozpowszechnianie danych o świecie naturalnym i społecznym. Po­zwoliło też na rozwinięcie standardowych systemów klasyfikacji, re­prezentacji i praktyki. Niektóre z wczesnych drukarń specjalizowały się w produkcji tekstów medycznych, z anatomii, botaniki, astronomii, geografii, matematyki itp., błisko współpracując z profesorami odpowied­nich wydziałów uniwersyteckich w przygotowywaniu prac naukowych. Druk stworzył nowy przepływ danych, tablic, map i teorii, umożliwiając ich konsultację oraz wymianę poglądów i doświadczeń naukowców z całej Europy. We wczesnym okresie swej działalności wydawnictwa drukowały także wiele pozycji popularnonaukowych, poradników prak­tycznych i almanachów, które rozchodziły się w sporych nakładach. Almanachy zawierały między innymi standardowe tabele służące do obliczania kosztu towarów, przeliczania wag, miar oraz systemów monetarnych, obliczania odległości i czasu przejazdu. Były bardzo popularne wśród kupców i przedsiębiorców, zapewniając im wskazówki służące prowadzeniu handlu poza bezpośrednim miejscem ich działalno­ści. Podręczniki i poradniki praktyczne zawierały wskazówki z wielu dziedzin, począwszy od odpowiednich manier, poradników moralizują- cych, dotyczących form języka i przemówień, skończywszy na metodolo­gii prowadzenia biznesu. Bardzo duży sukces odniosła praca De Civiliłate Morum Puerilium Erazma z Rotterdamu, która nie była niczym innym jak kodeksem zachowań i skupiała się na metodach wychowywania dzieci. Szacuje się, że z początkiem XVII stulecia w obiegu było już co najmniej 47 000 egzemplarzy tej pracy wydanej po raz pierwszy w 1530 r. w Bazylei. Została ona przetłumaczona na wiele języków lokalnych, a nawet pojawiły się oparte na niej imitacje i plagiaty

Brak komentarzy

WAŻNE KONSEKWENCJE

Skoro druk tak bardzo przyczynił się do rozpowszechnienia protes­tantyzmu i rozłamu w chrześcijaństwie, miał również ważne konsekwen­cje dla innych aspektów nowożytnej kultury europejskiej. Choć spora część ksiąg wydawanych przez pierwsze drukarnie miała charakter religijny, nie brakowało edycji autorów klasycznych — Wergiliusza, Owidiusza, Cycerona i innych. Rosnąca dostępność dzieł klasycznych zwiększyła zainteresowanie starożytnością, które dawało się zauważyć we Włoszech już od XII w. Rozprzestrzenienie się humanizmu włoskiego na Europę Północną bez wątpienia zawdzięczamy drukarzom, wydawcom i tłumaczom, którzy przyjęli na siebie rolę pośredników, a sam druk umożliwił uczonym podjęcie prób ustandaryzowania tekstów starożyt­nych do stopnia, jaki nie byłby możliwy w czasach, gdy każdy tekst musiał być przepisywany ręcznie. Uczeni poświęcili się przygotowaniu kryty­cznych opracowań tekstów klasycznych, które następnie były kopiowane. Dzięki możliwości reprodukowania i zachowywania druku praca czter­nastowiecznych humanistów mogła stać się czymś więcej niż tylko umiejscowionym i efemerycznym wznowieniem zainteresowania myślą klasyczną.

Brak komentarzy

PALENIE KSIĄŻEK

Gdy papież potępił prace Lutra, monarchowie wielu krajów wydali edykty nakazujące spalenie wszystkich jego książek. We Francji dekret królewski z 18 marca 1521 r. nakazywał parlamentowi upewnienie się, czy nie wydano żadnej pozycji, która nie została oznaczona znakiem Uniwersytetu Paryskiego, a 13 czerwca 1521 r. parlament nałożył embargo na druk i sprzedaż pism, które nie zostały najpierw zaakceptowane przez Uniwersytecki Wydział Teologiczny. Dekrety i embarga nie przyniosły jednak oczekiwanego efektu. Wielu drukarzy przenosiło swoje przedsiębiorstwa poza granice Francji, do miast takich, jak Antwerpia, Strasburg czy Bazylea, i tam drukowało materiały przeznaczone do tajnego rozprowadzania we Francji. Powstały nawet nielegalne organizacje, specjalizujące się w dys­trybucji tych materiałów. W1534 r. po „affaire des placards” (z fr. sprawa obwieszczeń) podjęto nowe próby ograniczenia handlu zakazanymi książkami, a Franciszek I rozkazał wykonanie serii spektakularnych egzekucji, podczas których palono na stosach drukarzy i sprzedawców nielegalnej literatury. Mimo to handel trwał. Istniało zbyt wiele wydaw­nictw i dróg transportu książek przez granice, by handel nimi mógł być efektywnie kontrolowany przez dekrety papieskie lub królewskie.

Brak komentarzy

SYSTEM CENZURY

W 1501 r. papież Aleksander VI próbował ustanowić bardziej rygorystyczny i pełniejszy system cenzury, zabraniając drukowania jakichkolwiek książek bez autoryzacji władz kościelnych. Ponieważ liczba zakazanych pozycji wciąż rosła, Kościół opublikował Indeks librorum prohibitorum, obwieszczony po raz pierwszy w 1559 r. Był on wciąż uaktualniany i w efekcie przetrwał przez prawie 400 lat. Ze względu na dużą liczbę interwencji władz kościelnych i politycznych w drugiej połowie XV i XVI w. ich skuteczność była dosyć mizerna. Drukarze wynajdywali niezliczone sposoby, aby uniknąć cenzury. Książki zakazane w jednym mieście drukował inny ośrodek, a następnie kupcy i handlarze przemycali je do miast, w których nie wolno było ich drukować. Cenzura okazała się czynnikiem stymulującym handel nielegalnymi książkami. 

Brak komentarzy

DRUK I KOŚCIÓŁ

We wczesnej fazie wprowadzania druku Kościół bardzo wspierał rozwój nowych metod reprodukcji tekstów. Kler zlecał drukarzom zaopatrzenie w prace o tematyce liturgicznej i teologicznej, a wiele klasztorów zapraszało drukarzy do swoich wnętrz, proponując im pomieszczenia na drukarnie. Kościół jednak nie mógł kontrolować działalności drukarzy i sprzedawców książek w tym samym stopniu, jak nadzorował pracę skrybów i kopistów w dobie manuskryptów. Istniało zbyt wiele instytucji wydawniczych, zajmujących się drukowaniem i dystrybucją tekstów na tak dużą skalę, że Kościół nie potrafił już roztoczyć nad tym efektywnej kontroli. Pod koniec XV i w XVI w. Kościół podejmował liczne próby — często kolaborując z władzami świeckimi — zakazywania korzystania z materiałów drukowanych. W 1485 r. arcybiskup Berthold z Moguncji zwrócił się z prośbą do rady miejskiej Frankfurtu, by skontrolowała książki mające się pojawić na targach Lenten i by pomogła zakazać dystrybucji prac szkodliwych. 

Brak komentarzy

TECHNIKI DRUKU

Również techniki druku najwcześniej wykształciły się w Chinach. Druk blokowy, wyłoniony z wcześniejszych procesów odbijania tekstu, został prawdopodobnie wykorzystany po raz pierwszy około 700 r. n.e. Podczas rządów dynastii Sung wprowadzono bardzo wiele ulepszonych metod, wraz z jedną z pierwszych wersji ruchomych czcionek. Wynalezie­nie czcionki ruchomej przypisuje się najczęściej Pi Shengowi, który to w latach 1041-1048 robił czcionki z gliny utwardzanej termicznie przez wypalanie. Metody drukowania przy użyciu ruchomych czcionek udoskonalano dalej w Korei, począwszy od XIII w. To właśnie Koreańczycy byli pierwszymi, którzy wyprodukowali ruchome czcionki z metalu, prawdopodobnie wykorzystując tradycyjne sposoby odlewania monet. Polityczne władze Korei żywo interesowały się sprawą odlewu czcionek, druku i produkcji książek; założyły oficynę wydawniczą, która do XV w. była odpowiedzialna za podaż materiałów drukowanych. Chociaż nie ma bezpośrednich dowodów na przeniesienie technik druku z Chin i Korei do Europy, możliwe jest, że przedostały się one wraz z rozprzestrzeniającym się pieniądzem papierowym, kartami do gry czy książkami drukowanymi w Chinach lub wraz ze stopniową ekspansją gospodarczych i dyplomatycznych kontaktów Wschodu z Zachodem. Blokowe czcionki drukarskie zaczęły pojawiać się w Europie pod koniec XIV w., a książki drukowane tą metodą w 1409 r. Jednakże odkrycie, które przypisujemy Gutenbergowi zasadniczo różni się od oryginalnych technik chińskich ze względu na dwa charakterystyczne czynniki: użycie czcionek alfabetycznych zamiast ideografów oraz wynalezienie prasy drukarskiej.

Brak komentarzy

MEDIA A ROZWÓJ NOWOCZESNYCH SPOŁECZEŃSTW

Niektóre z cech charakterystycznych wyróżniających nowoczesny świat są wynikiem podstawowych przemian instytucjonalnych, jakie zaczęły zachodzić w Europie pod koniec średniowiecza i na początku epoki nowożytnej. Były to transformacje uzależnione od specyficznych wa­runków historycznych, wywoływały więc różne skutki; zdecydowanie nabierały jednak tempa. Pojawiały się nowe instytucje i rozszerzały zakres swoich działań. Stopniowo tradycyjne praktyki zostały wyparte przez nowe konwencje i nowe formy stowarzyszeń. Oddźwięk tych przemian czuło się coraz dalej poza rozrastającymi się ośrodkami miejskimi i powstającymi państwami Europy. Dzięki odkryciom geograficznym, handlowi i kolonizacji coraz to nowe części świata stopniowo poddawano procesowi transformacji instytucjonalnych, który rozpoczął się wpraw­dzie na Starym Kontynencie, lecz miał zasięg coraz bardziej globalny.

Brak komentarzy

MEDIA TECHNICZNE

Media techniczne stwarzają więc możliwość gromadzenia informacji i treści symbolicznych, różnią się jednak zdolnością ich przechowywania i udostępniania do ponownego wykorzystania. Dlatego też techniczne środki komunikowania wraz z zawartym w nich materiałem symbolicz­nym mogą służyć sprawowaniu różnych rodzajów władzy. Prawdopodo­bnie najwcześniejsze formy pisma opracowane przez Sumerów i sta­rożytnych Egipcjan, około trzech tysięcy lat przed Chrystusem, służyły głównie do zapisywania informacji istotnych z punktu widzenia własności oraz potrzebnych do prowadzenia działalności handlowej . Rozwoj działalności gospodarczej w późniejszych okresach historycznych, jak końcowa faza średniowiecza i początki epoki nowożytnej, był bardzo uzależniony od dostępności środków do zapisu i ochrony informacji dotyczących produkcji i wymiany towarów. Co więcej, instytucje sprawujące władzę polityczną, jak również władze kościelne zawsze żywo interesowały się gromadzeniem i kontrolą informacji oraz komunikowa­niem, czego przykładem może być rola kopistów w dawnych czasach, a bardziej współcześnie agentów zajmujących się gromadzeniem danych do oficjalnych statystyk, aż po specjalistów w zakresie public relations.

Brak komentarzy

Reputacja przedsiębiorstwa najlepszą reklamą produktu

Przedsiębiorstwa każdego typu muszą się na rynku reklamować, ponieważ od tego zależy czy w ogóle przetrwają. Reputacja jest jednak pojęciem znacznie szerszym od reklamy i obejmuje przede wszystkim odpowiednie zachowanie obsługi, uczciwość oraz jakość produktu. Jeżeli przedsiębiorstwo stosuje się do tych wskazówek bardzo szybko stwierdzi, że klienci napływają po zakupy z polecenia lub widząc jak bardzo firma stara się dogodzić wszystkim potrzebom. Kampania marketingowa może być skonstruowana niesamowicie szczegółowo, ale jeżeli nie idzie z nią w parze określone działanie przedsiębiorstwa wtedy sukces może być zaburzony. Klienci lubią marki proste, uczciwe i nadzwyczajnie profesjonalne. Po prostu budowanie wizerunku musi być związane nieodłącznie z tematem budowania promocji. Podsumowując, budowanie reputacji jest znacznie trudniejsze od stworzenia określonej kampanii marketingowej. Przedsiębiorcy sukcesu zresztą nie muszą się promować. Robią to za nich zadowoleni klienci. Jest to w gruncie rzeczy jedna z najwspanialszych form zdobywania rynku i na pewno bardzo dochodowa, ponieważ zadowolony konsument weźmie ze sobą znajomych. Tak właśnie należy w profesjonalny sposób rozumieć reklamę.

,

Brak komentarzy

Reklama szybko się nudzi

Największym problemem dotyczącym ludzi związanych z marketingiem jest ślepota reklamowa przejawiająca się tym, że konsument po kilkukrotnym ujrzeniu danej reklamy już jej nie dostrzega. Co ciekawe bardzo trudno jest walczyć z taką tendencja, ponieważ umysł sam nie chce przyjmować bodźców dla niego zupełnie nieistotnych. Czy reklama skonstruowania niejako sama dla siebie ma rację bytu? Otóż nie, a wszyscy marketingowcy powinni zając się przede wszystkim zmianą struktury informowania swoich klientów o nowych produktach. To jedyne podejście, które może mieć współcześnie rację bytu. Jak jednak osiągnąć sukces? Nie ma tu rozwiązań prostych. Trzeba po prostu cały czas próbować nowych rzeczy, aż trafi się na taką, którą klienci przyjmą z pełnym zaangażowaniem. Przedsiębiorca rozwijający się w naukowym marketingu prawdopodobnie prędzej czy później wyprzedzi konkurencję. Reklama jest istotna dla generowania zysku firmy. Nie można tego w żaden sposób obejść. Podsumowując, każda reklama do pewnego momentu jest skuteczna. Konsumenci się do niej przyzwyczajają i często już jej nawet nie widzą. Każde przedsiębiorstwo w takim wypadku powinno poszukiwać coraz to nowych dróg wyrazu.

, , , ,

Brak komentarzy

STWORZONY ŚWIAT

Stworzyliśmy jednak świat całkowicie różny od tego, w jakim żyli nasi przodkowie, świat, w którym instynkty nie znajdują bez­pośredniego zastosowania. Naturalne wyposażenie poznawcze nie podpowie nam, jak zachować się w otoczeniu, które przerosło pułap prostych, biologicznych reakcji. Zdani więc w nim jesteśmy na „protezę instynktów – wtórną, zawodną i ułomną zdolność rozumowania. Toteż błądzimy, wahamy się, rewidujemy nasze sądy, stawiamy hipotezy i żmudnie je sprawdzamy, pytamy o uza­sadnienia, odrzucamy to, co nie czyni zadość „racjonalnym” wy­mogom — szukając cały czas pewności, musimy bowiem działać, żeby życ, aby zaś działać, musimy oprzeć się na czymś niepodwa­żalnym. Umysł nie umie obejść się bez pewnych elementarnych założeń; bez płaszczyzny, na której „nie stawia się pytań”, w prze­ciwnym razie grozi mu permanentny regressus ad infinitum.

Brak komentarzy

CZY NAUKA TO COŚ WIĘCEJ?

Nie inaczej rzecz się ma z nauką: ,,[…] instynkt jest źródłem wszelkiej naszej mądrości i wszelkiego poznania […] «zdobycze nauki», którymi tak chlubiło się dziewiętnaste stulecie, sprowadzają się ostatecznie […] do fizy­kalnych, tj. dynamicznych, wyjaśnień różnych zjawisk bądź do wyjaśnień opartych na naszej potocznej wiedzy o naturze ludz­kiej […] W pierwszym przypadku chodzi o zrozumienie sił, które zaspokajają naszą potrzebę materialnego przetrwania, w drugim -o zrozumienie tego, jak funkcjonują nasi bliźni, którzy zaspoka­jają naszą potrzebę rozmnażania się. Cała nauka nie jest niczym więcej, jak rozwinięciem tych dwóch instynktów.”

Brak komentarzy

GŁOS INSTYNKTÓW

Jak wszyscy rzecznicy niedopuszczania do rozziewu pomiędzy filozofią a po- tocznością, odrzucał koncepcję „pierwotnego skażenia”, dawał jednak temu wyraz expressis verbis: ,(…] umysł człowieka jest dobrze przystosowany do ogarniania rzeczywistości i powstają w nim drogą spontaniczną pojęcia, dzięki którym potrafimy to robić niezwykle skutecznie.” Wiara ta wywodzi się u Peirce’a z natu- ralistycznej teorii animal symbolicum, którego wyrafinowane wy­twory są wynikiem skomplikowanych mechanizmów adaptacyj­nych, sterowanych przez czysto biologiczne popędy: nasze poglą­dy, wyobrażenia, idee, kodeksy moralne, rytuały, instytucje spo­łeczne, doktryny polityczne to wysublimowane formy działania tych samych, wciąż niedostatecznie zbadanych sił, które pchają pewne gatunki ptasie do regularnych odlotów na południe, które każą termitom budować skomplikowane siedziby, które zmu­szają łososie do składania ikry w oceanie.

Brak komentarzy

PROBLEMY FILOZOFICZNE

Czy problemy filozoficzne nie dlatego właś­nie odznaczają się notoryczną nierozstrzygalnością, że wysuwa­jąc je bierzemy rozbrat z jedyną ostateczną instancją rozumu, jaką jest zdrowy rozsądek? Czy filozofia nie staje się patologią intelektualną – samobójczą sofisterią, którą trzeba koniecznie okiełznać poprzez nawrót do „normalnego” spojrzenia na bieg rzeczy?Tego rodzaju pytania, zrodzone z zasianych przez szkołę szkocką obaw o myślenie, które kwestionuje samo siebie, przy­sporzyły Szaremu Człowiekowi dalszych adwokatów, wśród któ­rych najmniej głośnym, choć najbardziej klarownym był Ch.S. Peirce.Obroną zdrowego rozsądku zajął się Peirce w późnych pracach i niejako na marginesie swych głównych rozważań.

Brak komentarzy

PRYMITYWNE SĄDY

Jeśli nasze prymarne sądy o świecie nie są prawomocne, to czy wymóg prawomocności w ogóle daje się spełnić? Jeśli poznania nie można oprzeć na tym, co wydaje się Szaremu Człowiekowi niewątpliwe i co pozwala mu skutecz­nie porać się z życiem, to komu i czemu poznanie ma właściwie służyć? Czy roszczenia, do jakich doszli filozofowie nie wciągają nas po prostu w absurdy? Nie sposób zaprzeczyć, że Napoleon zmarł, zanim urodził się Chamberlain, że krzesło jest czymś za­sadniczo odmiennym od snu o krześle i że pociągnięcie za cyngiel powoduje wystrzał. W jaki zatem sposób można sensownie utrzymywać, że czas, materia i przyczyna są niczym więcej, jak tylko pożytecznymi fikcjami, rzutowanymi na doświadczenie przez rodzaj ludzki?

Brak komentarzy